http://pierwszymilion.forbes.pl/milion-pomyslow/10-biznesow-odpornych-na-kryzys,30148,6

oto fragment:

Forbes wymienia MAŁA LINGUA wśród 10 biznesów odpornych na kryzys

Ekonomiści od miesięcy ostrzegają przed nadciągającym kryzysem. Dane makro niepokoją, a wskaźniki wyprzedzające koniunktury nie pozwalają zasnąć. Jak w takiej atmosferze myśleć o własnej firmie? A kiedy, jak nie teraz? Są nisze w biznesie, które nie tylko mogą okazać się odporne na spowolnienie, ale nawet zostać hitami przyszłości. Trzydziestu specjalistów od wsparcia projektów start-up, analityków rynków, przedstawicieli funduszy venture capital i private equity, blogerów i bankowców specjalizujących się w finansowaniu małego i mikrobiznesu otrzymało od nas ankietę, której główne pytanie brzmiało: „Z własnych obserwacji i doświadczenia: jaki rodzaj działalności ma największy potencjał wzrostu w średnim okresie pięciu lat, a przy tym jest odporny na spodziewane spowolnienie gospodarcze?”. Odpowiedzi zahaczały o pełne spektrum rynku. Szukaliśmy jednak pomysłów na biznes, które miałyby niewiele wspólnego z modami pojawiającymi się w ostatnich latach. Nie znaczy to jednak, że przedsięwzięcia oparte na internecie czy technologiach teleinformatycznych są przez nas traktowane jako mało perspektywiczne. Problem w tym, że na tym rynku panuje ogromny tłok, a na dodatek ponad 90 proc. nowych start-upów także liczy na zyski z sieci.

Po drugie: choć zastrzegliśmy, że mniej zależy nam na szeroko pojętej sferze usług, musieliśmy ulec argumentacji, że jest to sektor wręcz wymarzony dla biznesu od podstaw.

Preferowaliśmy też działalność, która mogłaby być wykonywana jednoosobowo, rodzinnie lub w gronie przyjaciół, a przede wszystkim taką, która mogłaby być odbiciem pasji. Bo bez niej każdy biznes nie ma sensu. Oto, jakie branże/nisze uważane są za najbardziej przyszłościowe, a zarazem odporne na możliwy kryzys. (...)

Dziecięce szkółki językowe

Dwujęzyczne prywatne przedszkola pobierają o 20–30 proc. wyższe czesne niż konkurencyjne placówki, o państwowych nie wspominając. Rodzice traktują naukę języka jako inwestycję w przyszłość dzieci. Prowadzący szkoły językowe zwracają uwagę, że tego typu myślenie przestaje być domeną środowisk inteligenckich czy osób stawiających na karierę korporacyjną.

Tym, którzy chcą wejść w niszę nauki języka obcego, specjaliści raczej polecają skorzystanie z oferty franczyzowej. Na przykład Mała Lingua & Lingua Teens Space opracowała autorski bajkowy motyw Rodziny Blabbersów z Livendell, która uczy dzieci angielskiego poprzez muzykę, rytm, obrazy, dotyk, uczucia i działania. Bajkowy kontekst w realizacji zajęć z łatwością oddziałuje na dziecięcą wyobraźnię i tym samym zachęca je do efektywnej nauki.

Decydując się na samodzielne uruchomienie szkółki językowej, przewagę konkurencyjną należy zbudować właśnie na oryginalnym pomyśle (jest to ważne głównie w dużych miastach, w mniejszych miejscowościach ma to mniejsze znaczenie, ponieważ albo nie ma w nich konkurencji, albo jest niewielka). Na rynku można kupić gotowe kompleksowe międzynarodowe programy dydaktyczne. Jednak ich cena dochodzi nawet do 5 tys. dolarów. Koszt własnej szkółki językowej (lokal, wyposażenie, program) wynosi do 100 tys. złotych. Roczny kurs językowy dziecka kosztuje rodziców minimum 1200 złotych.

Uwaga! Otwarcie szkółki językowej nie musi wiązać się ze znajomością obcego języka. Nie ma co się oszukiwać, na rynku jest mnóstwo absolwentów gotowych podjąć pracę nauczyciela. Warto przy tym docenić najlepszych: dobry nauczyciel zarabia od 2,5 tys. złotych. Brutto. (...)

Źródło.: P. Zielewski, 10 biznesów odpornych na kryzys, http://pierwszymilion.forbes.pl/milion/milion-pomyslow/10-biznesow-odpornych-na-kryzys,30148,1

MAŁA LINGUA & LINGUA TEENS SPACE
WHERE KNOWLEDGE AND FUN MEET HALFWAY.

Zapisz się na kurs językowy

Zapisy online

Nasi partnerzy

Strony internetowe TRUSTNET
Copyright (c) MALA LINGUA & LINGUA TEENS SPACE Sp. z o. o. Wszelkie prawa zastrzeżone